Jest już wykonawca centrum serwisowego, będzie to firma Budimex, dla lokomotyw Siemens Mobility w Polsce – To jest ważny krok dla Siemensa w Polsce, ale też w Europie. Pokazujemy, że rynek polski odgrywa w naszych planach bardzo istotną rolę – mówi Tomasz Prejs, dyrektor zarządzający polskim oddziałem Siemens Mobility.
Łukasz Malinowski, Rynek Kolejowy: Rok temu na TRAKO zapowiedzieliście budowę nowego centrum serwisowego lokomotyw. Na jakim etapie jest ten projekt?Tomasz Prejs, dyrektor zarządzający polskim oddziałem Siemens Mobility: Przed targami InnoTrans ogłosiliśmy inwestycję,
pod koniec września podpisaliśmy umowę z generalnym wykonawcą. Na listopad zaplanowaliśmy symboliczne wbicie pierwszej łopaty. Otwarcie centrum planowane jest w 2027 roku.
To jest ważny krok dla Siemensa w Polsce, ale też w Europie. Pokazujemy, że rynek polski odgrywa w naszych planach bardzo istotną rolę i że planujemy przez kolejne lata się tutaj rozwijać. To także pierwsza inwestycja typu
greenfield realizowana przez Siemens Mobility w Polsce, co dodatkowo potwierdza nasze długoterminowe zaangażowanie na tym rynku.
Jaka będzie skala tej inwestycji?W Gądkach pod Poznaniem powstanie hala serwisowo-utrzymaniowa o powierzchni 4,3 tys. m2, w której znajdzie się miejsce na pięć torów utrzymaniowych. Na miejscu będziemy oferować pełny zakres usług, w tym utrzymanie ciężkie, co stanowi dużą wartość dodaną.
W Polsce sprzedaliśmy już ponad 100 lokomotyw. Co więcej, każdego dnia około 200 naszych lokomotyw wjeżdża do kraju lub z niego wyjeżdża. To właśnie na ich obsłudze będziemy się koncentrować w pierwszym okresie działalności centrum.
Pod Poznaniem będziemy obsługiwać naszych krajowych klientów, zarówno przewoźników, jak i leasingodawców, a także operatorów wykorzystujących nasze pojazdy w ruchu przez Polskę lub działających w regionie.
Mamy perspektywę rozwoju, więc będziemy obserwowali to, co się dzieje na rynku dalej, patrzyli na nasze szanse w innych postępowaniach i w razie potrzeby zwiększali zakres prac lub rozbudowywali centrum serwisowe.
Jak dużo osób znajdzie pracę w nowym miejscu?Zakładamy, że zatrudnienie będzie rosło stopniowo, ale mówimy o kilkudziesięciu osobach – w dłuższej perspektywie będzie ich zapewne do 50. Co ważne, w nowym miejscu będziemy zwiększać zatrudnienie, ale nie będziemy go redukować w innych lokalizacjach.
Centrum serwisowe powstaje, by obsłużyć rosnącą liczbę lokomotyw. Nadal będziemy prowadzić prace serwisowe w dotychczasowych lokalizacjach, np. w Warszawie czy na Śląsku.
Jak dużo czasu minie do chwili, w której będziecie w pełni wykorzystywać możliwości nowej hali? Chcielibyśmy oczywiście osiągnąć ten poziom jak najszybciej, ale tempo będzie zależało od liczby zamówień i przebiegu procesów eksploatacyjnych. Myślę, że nastąpi to w perspektywie trzech do czterech lat.
Nie obawiacie się, że sytuacja na rynku lokomotyw się pogorszy? Ostatnie lata nie były najlepsze zwłaszcza w segmencie towarowych, gdzie najwięcej waszych pojazdów jest wykorzystywane?
Widzimy pierwsze sygnały stabilizacji rynku oraz większą gotowość klientów do rozmów o nowych inwestycjach. Wracają do nas potencjalni klienci i partnerzy, którzy analizują możliwości rozwoju swoich flot. To rynek, który ciągle ma duże potrzeby, a my jesteśmy w stanie sprostać oczekiwaniom przewoźników czy leasingodawców.
Czy Siemens planuje inne podobne inwestycje?Budując nowe centrum serwisowe pokazujemy, jak Siemens działa – jeśli widzimy rynek i jego potencjał to oferujemy, a jeśli to oferowanie przekłada się na zamówienia i w efekcie osiągnięcie pewnej masy krytycznej inwestujemy. Teraz widać, że w zakresie lokomotyw jesteśmy w Polsce na sto, a nawet dwieście procent.
Jaką rolę nowy zakład będzie odgrywał w strukturach utrzymaniowych Siemensa?Centrum wpisuje się w szerszą koncepcję Siemensa tworzenia europejskiej sieci utrzymaniowej. W Europie sprzedaliśmy już ponad 3 tys. samych Vectronów, które poruszają się po wielu międzynarodowych korytarzach. Polska leży na przecięciu kilku z nich i jest to newralgiczne miejsce w naszej części Europy. Jesteśmy na mapie przewozów kolejowych dokładnie tam, gdzie chcielibyśmy być.
Czy sposób funkcjonowania takiego centrum serwisowego jest w jakiś sposób zestandaryzowany? Tak. Vectron jest platformą zaprojektowaną do eksploatacji międzynarodowej i porusza się dziś po praktycznie całej Europie. Dlatego również procesy serwisowe są oparte na wspólnych standardach. Niezależnie od kraju obowiązują te same procedury, narzędzia i wymagania jakościowe.
Dzięki temu osiągamy bardzo dobre czasy realizacji usług z punktu widzenia klienta, bo nikt nie chce na długo odstawiać lokomotywy na przegląd. Jeżeli jesteśmy w stanie przeprowadzić kompleksowy przegląd w trzy tygodnie, to właśnie dzięki wystandaryzowanym procesom i możliwości realizowania ich w różnych lokalizacjach.
Centrum Serwisowe w Gądkach pod Poznaniem będzie jedną z kluczowych lokalizacji w naszej europejskiej sieci oferujących tak kompleksowy zakres utrzymania pojazdów. Do tej pory własne centra serwisowe mamy w Niemczech, Austrii, Włoszech i Szwecji. Polska dołącza jako piąty kraj i będzie obsługiwała klientów zarówno lokalnie, jak i w Europie Środkowo-Wschodniej.
Na całym świecie mamy około 130 punktów serwisowych odpowiadających za utrzymanie zarówno taboru, jak i infrastruktury.
Na targowym stoisku [rozmawiamy na InnoTrans – przyp. autora] Siemens poświęca wiele miejsca na prezentowanie zastosowania sztucznej inteligencji również w utrzymaniu. Tak, jak najbardziej. Sztuczna inteligencja jest już obecna w pojazdach, infrastrukturze, utrzymaniu i oprogramowaniu. Dzisiaj pociąg czy lokomotywa to właściwie komputer na kołach, który zbiera ogromne ilości danych, a sztuczna inteligencja pozwala je szybko i efektywnie przetwarzać.
Siemens już dawno zdigitalizował swoje pojazdy. Dzięki odpowiednio zbieranym i przetwarzanym danym możemy lepiej planować czynności utrzymaniowe oraz interwały przeglądowe, tak aby lokomotywy spędzały jak najmniej czasu poza eksploatacją. Do tego dochodzi utrzymanie predykcyjne, czyli wykrywanie usterek, zanim staną się na tyle poważne, że unieruchomią pojazd.